|
Tak, tak… kolejny numer Morskiego Łowcy trafia do Waszych rąk!
Ktoś powie „nie ma się czym chwalić", to dopiero trzecie wydanie! i z pewnością będzie miał wiele racji. Byli jednak i tacy, którzy nie wierzyli w ogóle, że może powstać tego typu magazyn! A my z optymizmem patrzymy w przyszłość! Zamiast przeszkadzać i narzekać, niektórzy powinni się przyłączyć do realizacji tego projektu, dzięki czemu wszyscy skorzystają. Choć morski szkwał i nawałnica, podmorskie skały i nieoznakowane mielizny nas nie oszczędzają, nie zbaczamy z obranego kursu ufni zasadzie: co nas nie zabije, to nas wzmocni.
Ale dosyć tego marudzenia, przejdźmy do charakterystyki zawartości nowego numeru. Co w szczególności polecamy? Wszystko! Żywimy przekonanie, że w każdym artykule znajdziecie coś dla siebie i co ważniejsze – zrobicie z tego właściwy użytek w praktyce. Z pewnością brakowało Wam opisów miejsc, gdzie można powędkować z brzegu. Mnie też! Dlatego rozpoczynamy cykl artykułów z serii „Łowiska", gdzie przybliżymy znane i mniej znane miejscówki nad Bałtykiem i nie tylko. Wielu z nas jest tak pochłoniętych wędkowaniem, że nie zwraca kompletnie uwagi na kwestię bezpieczeństwa, a morze nie toleruje braku szacunku! Odpowiedni ubiór to kwestia podstawowa. Z czego powinien być on wykonany, dowiecie się na stronie 46. Zima wydaje się martwym sezonem dla morskich wędkarzy, ale Ci co łowią trocie nad Bałtykiem czy rdzawce na Wyspach, wiedzą, że to tylko mit. Tym dwóm rybom i całej otoczce z nimi związanej poświęcona jest pierwsza część tego numeru. Morski Łowca skierowany jest do wszystkich Polaków, niezależnie od miejsca ich zamieszkania na naszym globie. Wszystkich nas jednoczy zamiłowanie do wędkarskiej pasjii. O tej pasjii, która stała się sposobem na życie, opowiada Jacek Gorny, którego o pomoc proszą nawet lokalne irlandzkie władze. Jest też konkurs, którego roztrzygnięcie nastąpi w następnym numerze. Nie napiszę Wam o wszystkim, poszukajcie sami, a przekonacie się, ile ciekawych rzeczy znajdziecie w naszym magazynie. Jeśli coś chcielibyście nam zasugerować, coś dla nas napisać, podzielić się swoja opinią, śmiało piszcie na mój e-mail. Cały czas czekam na ciekawe zdjęcia związane z tematyką morską oraz na listy, w których pragniecie poruszyć temat, który leży Wam na wątrobie. To my jesteśmy dla wędkarzy, a nie wędkarze dla nas! Pamiętajcie też o naszej stronie internetowej, gdzie można nabyć Morskiego Łowcę za tę samą cenę, co w sklepie (pokrywamy koszty wysyłki!).
Dziękuję tym, którzy nas wspierają i pomagają praktycznie w przygotowaniu magazynu. Lekturę czas zacząć!
|